19 sierpnia 2017

Udostępnij artykuł

Jak inwestować w sporty ekstremalne? Wywiad z Janem Kaczmarczykiem.

Sporty ekstremalne w Polsce cieszą się coraz większą popularnością. Nie dziwią prezenty w formie przeżyć i esktremalnych doświadczeń takich jak skoki spadochronowe czy skoki tandemowe. O uczuciach, jakie towarzyszą podczas skoków oraz projekcie Liquid Sky opowiada Jan Kaczmarczyk – członek Zarządu Stowarzyszenia Spadochronowy Klub Sportowy Sky Camp oraz pomysłodawca pierwszego w Polsce samolotu dedykowanego do skoków spadochronowych.

Odbyłeś już ponad 700 skoków spadochronowych. Jak wspominasz ten pierwszy? 

Z perspektywy czasu spokojnie, ale wtedy byłem dość przerażony. Obawy związane z tym sportem są  różnorakie – zaczynając od lęków (wysokości, przestrzeni lub strachem przed lataniem), przez wszelkie obawy i pytania „techniczne”, aż do aspektów związanych z samodzielnym lądowaniem, do którego kurs AFF przygotowuje.  Natomiast dla mnie dyskomfort całej sytuacji sprawiała wtedy myśl – pamiętam jak dziś – że w pewnej chwili trzeba podejść do drzwi i wyskoczyć ze sprawnego samolotu. To na swój sposób absurdalne, ale zaręczam, że w trakcie skoku zupełnie się już o tym nie myśli.

Czy każdy może skoczyć? Jak można przygotować się do takiego skoku? 

Istnieją pewne przeciwskazania zdrowotne, jak choćby epilepsja, poważne problemy z sercem czy nadciśnieniem, przebyte niedawno operacje lub bardzo duża nadwaga. Jednak zdecydowana większość osób może skakać bez większych ograniczeń. To już nie czasy, kiedy skoki były dostępne tylko dla osób z wojska lub członków aeroklubów. Dzisiaj istnieje mnóstwo niezależnych Stowarzyszeń, jak nasze, które skaczą w tandemie z osobami w prawie każdym wieku (najmłodszy bohater miał 8 lat, a najstarsza bohaterka 89!). Ponadto szkolimy samodzielnych skoczków metodą AFF (Accelerated Free Fall). Jest to sprawdzona i najbezpieczniejsza metoda nauki swobodnego spadania.

Czy skoki w tandemie są bezpieczne?

To mniej więcej tak, jakby zapytać czy narciarstwo jest bezpieczne. Każdy powie, że tak – ale też każdy liczy się z ryzykiem kontuzji. To po prostu jest sport podwyższonego ryzyka i trzeba mieć tego świadomość. Niemniej skoki w tandemie należą – paradoksalnie  – do najbardziej bezpiecznych aktywności sportowych.

W Sky Campie bardzo dbamy o bezpieczeństwo. Mamy szczegółowe szkolenia przed każdym skokiem dla osób w tandemie, używamy tylko najnowszych zestawów spadochronowych firmy UPT (Sigma), które oceniane są jako najbezpieczniejsze na rynku. Wszystkie spadochrony przechodzą regularne przeglądy co 6 miesięcy. Wszyscy bez wyjątku pasażerowie tandemowi lądują zachwyceni, a wydaje mi się, że to jest naszą najlepszą wizytówką.

Jakim zainteresowaniem cieszą skoki spadochronowe w Polsce?

Sporty ekstremalne w tej chwili stają się coraz bardziej popularne, dzięki serwisom takim jak YouTube czy Vimeo, ale także mediom społecznościowym typu Facebook lub Instagram. Ludzie widzą, co zrobili ich znajomi i stawiają sobie podobne wyzwania, czy to będzie skok ze spadochronem, wspinaczka, bungee czy inne tego typu wrażenia.Polska przeżywa też boom na prezenty w postaci przeżyć. To zjawisko zaczęło nasilać się kilka lat temu, a teraz przeżywa prawdziwy rozkwit. Zgodnie z mottem, że lepiej wspominać niż posiadać – coraz więcej osób pragnie kolekcjonować wrażenia, przeżycia, chwile adrenaliny i wyjątkowości. To właśnie sprawia, że skoki spadochronowe stają się z każdym rokiem popularniejsze.

Na czym polega praca w SkyCamp?

Praca w Sky Camp trwa cały rok – podział naszych kompetencji jako zarządu stowarzyszenia jest bardzo czytelny i logiczny, bo uzupełniamy się świetnie pod kątem zawodowych doświadczeń. Moją rolą jest między innymi dbałość o kwestie prawne związane z funkcjonowaniem Sky Camp, ale również „relacje inwestorskie” związane z projektem pozyskania i utrzymania samolotu Pacific Aerospace P750, którym latamy.

Czy to oznacza, że można też inwestować w skoki?

Poniekąd tak. Liquid Sky jest spółką, która inwestorom indywidualnym umożliwia zakup udziałów. Oznacza to, że każdy może być współwłaścicielem samolotu marki Pacific Aerospace, nr rej. SP-PAC, który jest skonfigurowany do skoków spadochronowych i wynajmowany na podstawie umów długo- i krótkoterminowych m.in. strefom spadochronowym.

Jakie są dalsze plany na rozwój strefy spadochronowej Sky Camp? Co oferujecie?

Na ten moment skupiamy się na rozwoju jakości naszych usług i na docieraniu do jak najszerszego grona odbiorców. Chcemy zarażać naszą pasją i pokazywać, jak fantastyczne potrafią być skoki spadochronowe. Czy komuś marzy się jednorazowa przygoda, czy też chciałby związać się ze skokami na stałe – mamy dla niego propozycję. Dać sobie szansę i spróbować.

W naszej ofercie znajdują się skoki w tandemie, które oferujemy w dwóch lokalizacjach: w centrum Polski, czyli w Kazimierzu Biskupim koło Konina oraz w Jastarni nad Półwyspie Helskim. Zwłaszcza ta druga miejscowość jest wyjątkowa. Widoki z 4000 metrów pokazujące Półwysep w całej okazałości to coś, czego nie da się porównać z niczym innym. Mamy się czym chwalić, bo Polska jest piękna, a w tym konkretnie miejscu… jest chyba najpiękniejsza.

Ekstremalne przeżycie, niezapomniane widoki i wysoki poziom adrenaliny – co jeszcze dają skoki spadochronowe?

Dla mnie to odskocznia – dosłownie i przenośni – od codziennego życia. Każdy ma swój zestaw problemów i bolączek, z którymi boryka się każdego dnia. Skoki to sposób na to, by się zafundować sobie mentalny reset i na chwilę poczuć, że wszystkie te rzeczy pozostawione w dole… w ogóle nas nie dotyczą. Naprawdę – tam w górze jest inny świat.

Jan Kaczmarczyk – z wykształcenia prawnik, prowadzący ze wspólnikiem Karolem Orzechowskim kancelarię adwokacką w Warszawie. Z pasji związany z powietrzem, autor projektu zakupu, skonfigurowania i sprowadzenia pierwszego w Polsce samolotu dedykowanego do skoków spadochronowych. Obecnie w trakcie kursu do licencji pilota PPL(A).

Artykuł ukazał się na łamach magazynu Prestiż Trójmiejski

Udostępnij artykuł